Galeria (nie całkiem poważnie)

To że świat jest zakręcony każdy widzi. Mamy tu przykład, na którym odbicie barona w lustrze pokazuje kogoś zupełnie innego.
Piter bezskutecznie próbuje wytłumaczyć harkonneńskiemu żołnierzowi zasady tabliczki mnożenia. Dwa razy dwa jest cztery, dwa razy trzy jest sześć, jutro przerobimy mnożenie przez trzy.
Oto przykład kaladańskiego gatunku o nazwie Tarczowiec, pokazujacy filmowcom dłoń w obraźliwym geście.
„Truć, albo nie truć, oto jest pytanie” – Piter de Vries często wystepował na scenie w Harko, pokazując swoje niezwykłe umiejętności w przerabianiu dzieł Shakespear’a
 Co to jest!? Co ty mi zrobiłeś! To miała być maseczka regenerująca!
A teraz, nobliwe tłumoki, czy finezja mojego planu dotarła do waszych zwojów mózgowych?
Promocja nagrywanej w czasie kręcenia Diuny płyty The Police „Synchronicity” wyglądała nadzwyczaj interesująco, gdyż Sting nawet się nie przebierając, biegał z planu na salę koncertową i z powrotem…
Tu widzimy, jak Fremeni, kontynuując tradycje ludzi jaskiniowych, malują na ścianach mamuty za pomocą dłoni.
Paul, zanim stał się pełnoprawnym Mesjaszem, musiał ukończyć fremeńską szkołę, do której nie uczęszczał, będąc dzieckiem. Tu widzimy, jak składa uroczystą przysięgę ucznia.
Zapamiętana w tańcu śmierci córka niekończoności, dziecko krwi i płomieni…